Puszka a energia?

Puszka a energia?

Puszka a energia? 1280 720 WojdyloPL

Puszka a energia – co ma piernik do wiatraka?

Jak podają wszelkie mądre księgi, energia występuje pod różnymi postaciami, ale wszystkie z nich łączy jedno: bez energii nie bylibyśmy w stanie zrobić nic. Nie wdając się w szczegółowe zagadnienia z fizyki (zostawmy to raz na zawsze w szkolnych murach…), bez ciepła zamarzlibyśmy na kość, bez prądu bylibyśmy skazani na trudną w dzisiejszych czasach wegetację, zaś bez energii życiowej… cóż, sami wiecie, każdemu z nas czasem jej brakuje i jest to stan dość ciężki do zniesienia. Dziś jednak pragniemy skupić się na pewnym zaskakującym połączeniu – konkretnie opowiemy o tym, jaki jest związek pomiędzy puszką a oszczędnością energii.

Puszka z recyklingu > puszka z rudy aluminium

Sprawa jest mega prosta: wrzucając puszkę do żółtego pojemnika, przyczyniamy się do zaoszczędzenia ogromnej ilości energii. Gdybyśmy bowiem chcieli wytworzyć całkiem nową puszkę z rudy aluminium, cały proces byłby niezwykle kosztowny, praco- i czasochłonny. Na szczęście mamy recykling, dzięki któremu nowa pełnowartościowa puszka aluminiowa powstała ze zużytej puszki wymaga jedynie 5% tej energii, którą poświęcilibyśmy na stworzenie puszki od nowa. Nie trzeba być orłem z matematyki, aby zauważyć, że różnica jest kolosalna!

Ile prądu oszczędzamy, wybierając puszkę?

Stronimy od wszelkich mniej przyjemnych zagadnień, ale faktem jest, że w dzisiejszych czasach prąd jest na wagę złota. Chcąc nie chcąc, musimy go zatem szanować i szukać oszczędności, gdzie się tylko da. Ilość energii zaoszczędzonej na procesie recyklingu puszek aluminiowych jest natomiast większa niż mogłoby się wydawać – wystarczy kilka porównań z życia wziętych: to całe 24 godziny zasilania żarówki, naładowanie smartfona do 100%, czterokrotne zagotowanie wody w czajniku czy oglądanie telewizora przez bite 4 godziny… Chyba nie musimy wymieniać dalej – każda puszka cenna, a w tym kontekście jeszcze cenniejsza!

Najprostszy sposób na pomoc środowisku

Wchodząc głębiej w powiązania puszki z energią, nie sposób nie wspomnieć o tym, że dbanie o jej nieprzerwany proces recyklingu kosztuje nas… w zasadzie nic nas nie kosztuje! Energia poświęcona na wrzucenie puszki do żółtego pojemnika jest bowiem naprawdę znikoma – zdecydowanie bardziej zmęczylibyśmy się, udając się na poszukiwania boksytu (czyli naturalnie występujących złóż aluminium) na przykład do Australii… Wygląda więc na to, że recykling puszek to najbardziej niewymagający, banalny i wygodny sposób na realne zadbanie o stan środowiska, a przy tym przyczynia się do jeszcze jednej istotnej kwestii: dbając o planetę, dbamy o siebie nawzajem, a więc… szerzymy dobrą energię!